Wstyd jest tu nie na miejscu
K. ma około 26 lat, żonę i małe dziecko. Mieszka i pracuje za granicą. Zastanawiało mnie, dlaczego tak regularnie i często do mnie przyjeżdża. Podczas ostatniej wizyty wspomniał o pobycie w szpitau. Zapytałem, z jakiego powodu. Z dużym wahaniem powiedział o tej gruźlicy. Przyjżałem mu się uważnie - nie kłamał.. Zrozumiałem, dlaczego tak często mnie odwiedza, przesiaduje godzinami w poczekalni, korzysta ze wszystkich form kontaktu.
DOLEGLIWOŚCI NIE TRZEBA SIĘ WSTYDZIĆ. MAMY JE ZOSTAWIĆ NA KARTCE, WÓWCZAS JEST ZNACZNIE ŁATWIEJ OBU STRONOM - I CHOREMU I MNIE.
K. nie wiedział, że już 30 lat temu miałem pierwszy sukces i podobny przypadek poważnie rozwiniętej gruźlicy.
Teraz cała rodzina korzysta z regularnej opieki w TIOPZ, ponieważ TIOPZ zabezpiecza przed ryzykiem utraty zdrowia. I wreszcie doczekaliśmy się efektów.
Komentarze
Barbara M 2010-03-18 17:23:03
Zastanawiające jest, jak trudno czasem rozeznać sytuację, nawet dotyczącą własnego zdrowia. Po prostu często bywamy niezbyt obiektywni. Wiedza o tym też nie pomaga, bo wiedza jest przyjemnie logiczna, ale emocje już nie. Ale może bez tych emocji świat byłby troszeczkę mniej barwny?
bramka e-mail