Co to jest życie?
Co mamy na myśli mówiąc: żyjemy? Co to jest energia życia?
Czy to właśnie ta energia powoduje prawidłową pracę organizmu?
Jeżeli tak, to nawet najmniejszy brak energii życia spowoduje zakłócenie tej pracy. Stanie się to w najsłabszym miejscu, a potem nazwiemy to chorobą.
Od chwili narodzin nasza świadomość nieustannie się wzbogaca, zdajemy sobie sprawę z potrzeby dalszego rozwoju, do którego niezbędna jest energia.
Jakie są nasze własne możliwości?
Czy możemy te możliwości powiększyć?
Każde stworzenie potrzebuje miłości, dobroci, szczęścia, satysfakcji. Czy to wszystko można osiągnąć nie posiadając energii?
Oczywiście, nie. I dlatego powinniśmy natychmiast zrobić remanent i niezależnie od wieku i naszego obecnego stanu odpowiedzieć sobie na pytanie, czy chcemy walczyć? Czy chcemy kochać i być kochanymi, czy chcemy by nas szanowano, czy chcemy być zadowoleni i szczęśliwi z naszego życia?
A jeżeli tak, to zanim całkowicie samodzielnie staniemy na nogi, będziemy potrzebowali pomocy, w uzyskaniu energii do uruchomienia oczekiwanej dobrej pracy naszego organizmu.
--me
P.S.--jakby nie patrzeć to własnie serce jest tym poczatkiem który wprowadza nas w owy niesmiertelny wymiar(to furtka za która nie ma smierci!!!) w którym za jego pomoca mamy sie przemieniac i zbliząc do jednosci - z "Bogiem". Ale pelnia oznacza zapelenie siedmiu swiec - siedmiu czakr w sensie kontaktu z nieograniczonym - ale wtedy mamy juz na owej drodze jakby duchowe cialo a w nim dusze no ale takze ciało fiz.jest juz inne -- życie jakiego jeszcze nie znamy!!!!!! Przyszłość - za drzwiami(serca) którymi jest alfa i omega. Wielowymiarowa wieczność - nowe zycie!!!! Dlatego smiertelni przechodza przez owy "tunel" - jak opisal to w wielu smierciach klinicznych itp przypadkach - Raymond Moody. Wyzsze prawa!!! minimum to zycie z natura soba .......wg serca.......życie wieczne!!!PZDR dla Zbysia - moze zobaczymy sie po.......! Juz wkrótce!!! Pierwszy krok!
--me
...Zycie to energia - to fakt. ale co nia jest - wszystko!hahha. ...ale - jest jedna wszechobecna i w niej jakby "mieszka swiatło"i niby tez jest wszechobecne ale jednoczesnie dla niebedacych w jedni moze ono byc dostrzegalne jedynie gdy zaistnieja pewne warunki - zywa wonna dobroć. wtedy tez jesli spotyka sie dwoje ludzi wówczas najprawdopodobniej w wyniu zblizania sie przyjdzie zywa energia- swiadomosc.......za duzo by gadac.....ale najprosciej --człowiek musi wpierw "wyzbyc" sie stanu smierci czyli nieswiadomosci, bo swiadomosc jest owoa wszechogarniajaca energia(jakby z/w której jest wiele jej pochodnych,jakosci--dla czł. np jasnowidzenie,telekineza, bilokacja itd)-----w której własnie jakby mieszka swiatło. Jestem przekonany że są miejsca w kosmosie gdzie materia styka sie z niemateria(z owym swiatem swiatła)--poprostu wiem. A byc moze czarne dziury są jedynie druga jakby strona tych miejsc -- jakby punktem z ktorego jakby narodzila sie fizycznośc - tj zageszczona energa...etc.
--matatron-- 2010-05-16 17:32:36
Zycie--hm!Róznorodnośc wielości w nieskonczonej jedności jako nieprzerwany wieczy cykl w czesci którgo stworzenie jest przejsciowe non
napisz swój komentarz
- styczeń 2012 (2)
- grudzień 2011 (1)
- listopad 2011 (1)
- październik 2011 (1)
- wrzesień 2011 (1)
- czerwiec 2011 (1)
- maj 2011 (2)
- kwiecień 2011 (3)
- marzec 2011 (2)
- styczeń 2011 (1)
- grudzień 2010 (3)
- listopad 2010 (3)
- październik 2010 (1)
- wrzesień 2010 (3)
- sierpień 2010 (4)
- lipiec 2010 (1)
- czerwiec 2010 (2)
- maj 2010 (5)
- kwiecień 2010 (3)
- marzec 2010 (3)
- luty 2010 (2)
- styczeń 2010 (5)
- grudzień 2009 (4)
- listopad 2009 (5)
- październik 2009 (4)
- wrzesień 2009 (6)
- sierpień 2009 (3)

bramka e-mail