sierpi '10
15

Co to jest energia?

 

 ENERGIA W TYM WYPADKU TO ZESPÓŁ KONKRENTYCH CZĘSTOTLIWOŚCI, PRZEKAZANCYCH ŚWIADOMIE PRZEZ ENERGOTERAPEUTĘ DO ORGANIZMU CHOREGO W DOKŁADNIE OKREŚLONYM CELU.
Celem tym jest wspomaganie organizmu w walce z chorobą, przyspieszenie jego regeneracji, regulacja podstawowych funkcji życiowych. Jest to cel podstawowy, ale nie jedyny.
Oprócz wpływu na kondycję fizyczną, oprócz możliwości zatrzymania procesu chorobowego i cofnięcia go, energoterapia może dopomóc w wielu innych dziedzinach, w których niespodziewanie często nie dajemy sobie rady, lub po prostu chcemy być lepsi.
 
Jak to działa?
 
Zacznijmy od tego, co dzieje się w organizmie już po pierwszym kontakcie. Przede wszystkim rozkurczają się naczynia krwionośne i poprawia wchłanianie. Krew zaczyna sprawniej krążyć, szybciej rozprowadza po całym ciele witaminy i minerały, dostarcza więcej tlenu do mózgu, przyspiesza oczyszczenie organizmu z tego, co mu szkodzi. Efektem takich zmian jest sprawniejsza praca wszystkich organów. Podniesienie wszelkich parametrów, nie tylko tych mierzalnych laboratoryjnie. Zaczyna się dziać coś dobrego.
Poprawia się pamięć, nauka przychodzi z łatwością, wzrasta chęć do pracy, do działania, do tworzenia, do bycia aktywnym, kreatywnym i niezależnym (nie ma nic gorszego nisz brak samodzielności). To z kolei uruchamia lawinę przemian.
W pierwszym rzędzie pojawia się potrzeba bycia uczciwym. Zaczyna się dostrzegać pewne wartości i przestrzegać pewnych zasad. Wzrasta wrażliwość na drugiego człowieka. Widzę, jak ludzie, z którymi mam kontakt, wyzbywają się egoizmu, otwierają się na potrzeby innych, podejmują działania, których nie odważyli się lub nie widzieli sensu podejmować do tej pory. Zmieniają swoje życie.
W codziennych relacjach pomiędzy ludźmi pojawia się spokój, tolerancja i dystans. Umiejętność nawiązania kontaktu, czy to w rodzinie: w relacjach matka – dziecko, żona – mąż, czy to w pracy: z podwładnym, czy z szefem.
Alkoholik przestaje pić. Ustają awantury, znajduje pracę, wraca na łono rodziny. Nerwowa matka przestaje wyżywać się na swoim dziecku. Dziecko przestaje wymiotować i ustępują przewlekłe zapalenia pęcherza, których powodem był stały strach. Pracownica stale zmuszana przez kierownika do drobnych oszustw, wreszcie podejmuje decyzję szczerej rozmowy z szefem i oczyszcza atmosferę w całej firmie. To trzy przykłady z listów z jednego tygodnia. I to jest największa satysfakcja, rozwijanie tego, co w człowieku dobre.
To nie jest takie proste w codziennej rzeczywistości, odróżnić to, co nas buduje, od tego, co nam szkodzi. Tymczasem korzystanie z mojej pomocy powoduje poszerzenie pola widzenia, a to pozwala ocenić właściwie sytuację. Spojrzenie powyżej pewnego schematu i rutyny powoduje, że nie trzymamy się kurczowo dotychczasowego modelu działania, stać nas na odważne ruchy, sprawniej pracujący mózg podsuwa nowe rozwiązania. To fantastyczne móc obserwować ludzi nauki wpadających na nowy trop w swoich poszukiwaniach, podsycać tę ich pasję, uczestniczyć w odkryciach.
Co poza tym? Wzrasta wrażliwość na piękno, potrzeba obcowania ze sztuką, potrzeba pogłębiania wiedzy, wyjścia poza schemat i rutynę. Otwierają się w ludziach nieznane im dotąd możliwości. Zaczynają pisać wiersze, malować, rzeźbić… Zmieniają nie tylko siebie, ale i otaczający ich świat.
 
 
Panie Podkowianinie, rozmowa z panem może być inspirująca, proszę o dalsze pytania.
Za nie satysfakcjonujące pana odpowiedzi pracowników – przepraszam. Może nie dość precyzyjnie sformułował pan pytanie. Zazwyczaj staramy się każdemu odpowiedzieć jak najstaranniej.
 
ZN
 
Kategoria: Tak sobie myślę... | Dnia: 2010-08-15

Barbara M. 2010-09-21 09:48:55

Wydaje mi się, że energia w nas to nie jest coś niewyczerpalnego, dlatego trzeba umiejętnie nią zarządzać ( upraszczając: tyle na zdrowie, tyle na skuteczne działanie, tyle dla innych, tyle dla siebie, tyle na obowiązki, tyle na przyjemności)i pilnować, żeby jej nie trwonić na zbędne działania, emocje, słowa, gesty. To chyba właśnie jest życie świadome. Czy potrafię tak żyć? Trudno samemu osądzić...

Barbara M. 2010-08-30 07:19:10

1. Myślę, że do tego co robi p. Zbyszek potrzebne jest ogromne skupienie i każda inna myśl czy emocja - dekoncentruje. P. Zbyszek powtarza, że do każdego skutecznego działania potrzebna jest relaksacja i koncentracja. Ja sama najlepiej wiem jak lęki, emocje i wątpliwości blokują myślenie.
2. Nie słyszałam o 100% skuteczności terapii w medycynie niekonwencjonalnej jak i konwencjonalnej.
3. Ogromną rolę odgrywa psychika pacjenta, niektóre osoby blokują przepływ energii, potrzebne jest otwarcie, czasem lepiej nawet nie wiedzieć, że p. Zbyszek działa.
Serdecznie pozdrawiam.B.M.

pacjent 2010-08-27 14:10:09

Mi niestety Pan Zbyszek nie pomógł w żadnej z moich dolegliwosc z którymi do niego przyszedłem. Byłem ok. na 15 spotkaniach zbiorowych. najbardziej brakuje mi w całej tej "kuracji" rozmowy. Na spotkaniach zbiorowych , nawet sam Pan Zbyszek prosi o to by nikt nic nie mówił podczss gdy on będzie do niego podchodził. Kiedyś poszedłem na spotkanie indywidualne , pamiętam że cena biletu zbilła mnie znóg. 250 zł to 1/4 mojej wypłaty. Liczyłem na jakąs rozmowę.Zadanie pytania od kiedy mam te dolegliwosci, czy to nie przez nerwy, czy w domu wszystko w porządku ( zmarła mi wtedy mama prawdopodobnie była to cieżka nerwica). niestety skonczyło sie tylko na rpzeczytaniu kartki i tyle.. oczywiscie nie było żadnej poprawy , ale ja cały czas uwazalem ze 1,2,3 razy to za mało po 15 razach sie jednak poddałem. Zastanawia mnie ta astronomiczna cena biletu . Tłumacze sobie ją tylko w ten sposób że Pan Zbyszek nie ma czasu cały dzien siedziec w Krakowie i przyjmowac ludzi (bo gdyby bilet taki kosztował np. 50-100zł) napewno wiecej osób by sie skusiło. a tak to tylko bogacze i desperaci (czyli ja).
Wydaje mi sie ze Pan Zbyszek powinien informować ludzi że na niektóre osoby i tak nic nie pomoże i tak. np. kwestia energetyzowanej wody. Pamiętam kiedys silne bóle gardła ( po prostu płakałem z bólu). nikt nei mógł znajsc przyczyny. Przykładałem sobie okłady z wody. po 5 minutach trZeba było je wyrzucic i jesli ból nie znikł powtórzyc. W moim przypadku mogłem spać z ta woda w okładach nic nie pomogło. okazało sie ze przyczyną był refluks zołądkowy który cały czas podrażniał gardło. Owszem P. Nowak mółwi ze nie zastąpi lekarza i zawsze trzeba korzystac z ich leczenia. Ale mnie właśnie zawiedli lekarze, poszedłem do Pana zbyszka i równiez nie uzyskałem pomocy.
Pozwole sobie na tej stronie. Zapytać czy ktos z Pabstwa zna Bioenergoterapeutę P. Ryszard Kolk z Wrocławia , przyjezdzał kiedys do Krakowa, uzdrowił mojego brata i mnie równiez bardzo pomógł niestety kontakt mi sie z nim urwał nie mam żadnego kontaku. W internecie brak jakichkolwiek informacji. Jesli ktos Z Was wie cos o nim prosze o informację. Dziekuje

Elżbieta 2010-08-25 22:42:54

Najsedeczniejsze życzenia.Radości,wytrwałości w tym co Pan sobie rozpoczął, zaplanoał czy wymarzył,pewności,że nie jest Pan sam w swoich działaniach,że ma Pan wokół siebie masę osób,(chciałabym być wśród nich)które Pana wspierają,podnoszą na duchu,pomagają w codziennościach.I życzę by Pan swoją wolną swere utrzymał w kociej formie.Sprytna,sprawna,delikatnie przyjemna i wolna -nie dająca się zaszufladkować.Ogromnie chciałabym osobiście włożyc w Pana ręce ogromniasty bukiet(postaram się nadrobić gdy będe na urlopie).Jest Pan ponad...i bardzo proszę tego nie zmieniać.Z całego serca życzę.Elżbieta

Podkowianin 2010-08-24 12:28:19

Sprawę trochę uprościłem, ale chodziło mi o to, czy inni bioenergoterapeuci też przetwarzają energię, czy twierdzą, że sami produkują energię - ale to każdego sekret, więc nie ma co rozmawiać o konkurencji.

A jak się ma sprawa do radiestezji? Podejrzewam, że Pan i z tym się spotkał, może zajmował?
Na czym to z grubsza polega?

Barbara M. 2010-08-24 10:33:23

P. Zbyszek zawsze podkreśla, jak b. ważny jest kontakt pomiędzy nim a podopiecznym. Wydaje mi się, że dając znać o problemie, wysyłając list, czy nawiązując kontakt w każdy inny sposób, uruchomiamy przepływ energii. Łączymy się wtedy z energią przepływającą przez p. Zbyszka (mówiąc obrazowo - podczepiamy się pod tą energię, w nadświadomości tworzymy niewidzialne nici) z wlasnej inicjatywy, np o godz. 8.00, 22.00. Te "połączenia" trzeba pielęgnować, im większa więź, tym większy przepływ energii. To tłumaczy, dlaczego energia działa już w chwili wrzucenia listu do skrzynki, czy wręcz pomyśleniu o p. Zbyszku. Drugi sposób to energia celowana, wysyłana w kierunku podopiecznego po zapoznaniu się z jego problemem zdrowotnym, czy każdym innym. Wtedy inicjatywa pochodzi od p. Zbyszka,a podopieczny nawet nie musi o przekazie energii wiedzieć, czasami to ma miejsce, gdy podopiecznego do terapii zgłasza jego rodzina. W ten sposób p. Zbyszek działa również na zwierzęta i rośliny.
Panie Zbyszku, mam nadzieję, że nie napisałam wielkich "herezji". Serdecznie pozdrawiam. Barbara M.

Nowak 2010-08-24 07:23:01

Na Facebooka namawiają mnie od dość dawna, może się za to wezmę.
Wszyscy uczymy się od siebie na wzajem, ale nie metody - to każdy wypracował sobie sam. Raczej spraw związanych z tak zwanym BHP oraz wymieniamy doświadczenia.
Coś chyba się nie rozmiemy w sprawie częstotliwości i "mojej energii". Ja nie używam do pracy energii własnej. Tak, jak tłumaczyłem - moja praca polega na harmonizacji częstotliwości pracy każdego organizmu. Tak, jakbym dostrajał odbiorniki, żeby pracowały bez zakłóceń. Korzystam z energii pochodzącej z otaczającego nas świata, także dla siebie. Dlatego pewnie nigdy jeszcze na nic poza przeziębieiem nie chorowałem.

Podkowianin 2010-08-24 00:38:45

Widzę, że strona ożywa - więc myślę, że stworzenie forum dyskusyjnego (słyszałem, że było takie kiedyś) powinno zostać reaktywowane - a może jakieś konto na Facebooku? ;)

----------

Wracając do tematu - czytałem, że przynależy Pan do Krajowego Cechu Radiestetów i Bioenergoterapeutów - zapewne zna Pan siłą rzeczy kolegów z fachu. Zapewne również spotykacie się od "świąt" na jakiś zjazdach, może dyskutujecie.

Czy uczy się Pan czegoś od "konkurencji" ? Czy metody leczenia różnią się, jeśli chodzi o samo działanie? Uproszczę - czy energia Pana, Panie Zbyszku jest takiej samej częstotliwości jak innego bioenergoterapeuty?

Elżbieta 2010-08-22 21:59:59

Witam serdecznie.Też nie wiedziałam,że są inne strony.Poruszałam sie tylko tutaj.I czułam się OK.Właściwie same techniczne pojęcia energii niebardzo wciągają.Pewnie powinnam zacząć interesować się.Wiem doskonale,że mnie chroni przez całe życie od dziecka począwszy dobra energia.Niezależnie od tego w jakich warunkach znajduję się.I również wiem,że sama posiadam w sobie jakąś energię ,która fajnie działa na innych.wczoraj rozmawiałam tylko przez telefon z panią,która oznajmiła,że za każdym razem gdy ze mną rozmawia czuję się lepiej.Przychodzi jej humor.Jest chora.A ja sama chciałabym nauczyć się mojej energii.Jeżli nie odpadnę z drogi życia.Potrzbuję oogromnych pokładów energii.Prawidłowo z niej korzystać.Mądrzej sobą kierować.Prawidłowo łączyć ją z Pana Zbyszkiem by emanowała tak jak chcę.Skuteczniej.Ja przyzwyczaiłam się do myśli,że dodatkowo chroni mnie,TIOPZ.Chciałabym ją lepiej czuć,odbierać.Codziennie kontaktuję się z Panem Zbyszkiem,piję wodę naergetyzowaną,mam przed sobą Pana zdjęcie,śpię na deseczce.Ciekawa jestem do czego dojdzie i z jakim skutkiem.

Danda 2010-08-21 22:54:00

Bardzo interesująca Panów rozmowa.Nie znam się aż tak na komputerze żeby serfować po jakichś stronach,uważałam,że Pan Nowak prezentuje się tylko na tych stronach,okazuje się jednak,że Pan Podkowianin poszerzył moją wiedzę i adresy innych stron,gdzie istotnie wyjaśniane są przyczyny zjawisk takich osób a nie tylko skutki ich pomocnego działania.Z różdżkarstwem jak dawniej się określało działania energii spotkałam się w dzieciństwie.Mój dziadek miał właściwości energetyczne/nazywam to w ten sposób,ponieważ inaczej nie potrafię/przy pomocy zwykłej witki wierzbowej odpowiednio przyciętej poszukiwał wody,zawsze z dobrym skutkiem.Pamiętam,jako nastolatka,nie mogłam w to uwierzyć,ze witka sama się wygina,prosiłam go żeby dał mi spróbować,niestety nie miałam takich właściwości.Później ,w dorosłym życiu,dowiedziałam się od pewnego bioenergoterapeuty,że jestem tzw.energią zerową tzn."wchłaniam" zarówno energię dodatnią i ujemną.Może to co teraz piszę jest dziwne ale wydaje mi się,że istotnie tak może być,ponieważ podświadomie dążę do kontaktów z osobami ,trudno jest mi je określić,chodzi mianowicie o to,że po takim spotkaniu czuję się lepiej,energia tej osoby wpływa pozytywnie na moją"fizyczność" tak to ujmę w skrócie.Dodam na zakończenie,że byłam na spotkaniu z P.Nowakiem oraz energetyzuję wodę i czasami korzystam z naenergetyzowanego zdjęcia na tej stronie.

KrystynaBK 2010-08-20 20:12:00

Z wielką przyjemnością poczytałam o energii i jej zastosowaniu...Wiem coś o działaniu tego zjawiska...doświadczam na sobie.Będę niezadługo w Szczecinie .Lubię tutaj wpadać...jest ciekawie.Pozdrawiam serdecznie wszystkich komentujących i oczywiście Pana Zbyszka.

Barbara M. 2010-08-19 22:11:11

Właściwie trochę żal było mi poprzedniej wersji strony (można ją jeszcze obejrzeć pod: www.bioterapia.com.pl) - a zwłaszcza linków :najważniejsze dla ciebie, FAQ, ciekawostki - archiwum, ze świata nauki. Obecna strona jest bodajże już 3 wersją, wzbogaconą o blog.
Serdecznie pozdrawiam.

Podkowianin 2010-08-17 23:39:25

oooo... Miła niespodzianka z tymi programami - obejrzę oczywiście i również podzielę się uwagami.

Cieszę się, że mam poniekąd jakiś wkład w rozwój tej strony internetowej - ja osobiście wolę gorzką prawdę, niż słodkie pochwały. Dla osób, które znają Pana działalność - jest idealna, ale dla osób nowych - należy nad tym popracować oraz nad lepszą komunikacją między biurem a nowymi osobami.

Ogólnie pierwszy raz spotkałem Pana na czacie interia.pl (chyba 2008 rok). Udało mi się zadać jedno pytanie ;) Myślę, że tutaj jest droga do pozyskiwania nowych czytelników strony internetowej

Nowak 2010-08-17 21:18:02

Nie, nie uniosłem się, tylko sobie uświadomiłem, że mimo że od lat w wielu miejscach piszę i mówię na ten temat, moja własna strona jest tych właśnie wątków pozbawiona. Dzięki Panu się poprawi :)
Proszę wejść do informacji o poszczególnym programie, zjechać na sam dół zdjęć, ostatni obrazek nie jest zdjęciem, tam właśnie załaduje się program. Nie ma wszystkich, ale jest około 30. (2008,2009, 2010 - bez czerwca chwilowo, z powodów technicznych).
Pozdrawiam

Podkowianin 2010-08-17 19:53:25

Panie Zbyszku - nie rozumiem tego uniesienia w pierwszym zdaniu. Nie śledziłem Pana publikacji, bo całkiem niedawno natrafiłem na Pana stronę internetową. Internet to jest źródło podstawowej informacji (nie tylko dla mnie, ale pewnie i dla innych "nowych" osób, które szukają ratunku). Ja po prostu szukam odpowiedzi na podstawowe pytania, które pozwalają mi zorientować się bardziej w temacie.

Pana odpowiedź - oczywiście - jest rzeczowa i ta odpowiedź mnie satysfakcjonuje z mojego punktu widzenia.

Może nie było potrzeby tego publikowania, bowiem ludzie chwytają się każdej deski ratunku, by uleczyć dolegliwości i nie obchodzi ich jak to działa - lecz by pomogło.

Dlatego też zdecydowanie oczekiwałbym od Pana, aby więcej na stronie pojawiało się informacji związanych z energoterapią. Oczywiście przemyślenia czy nowinki ze świata zdrowia - jak najbardziej są mile widziane w mojej ocenie.

Internet obecnie to potęgą i powinien Pan na tym bazować i udzielać jak najwięcej informacji, bo nie każdy chce kupić książkę na początku, tylko dowiedzieć się czegoś za darmo.

Co do zaproszenia - dziękuję za zaproszenie. Mój nick wskazuje na to, że jestem związany z Podkową - wychowywałem się w tym pięknym mieście, ale los rzucił mnie do większego miasta oddalonego od Podkowy, gdzie niestety - nie odwiedza Pan tych stron, ale nie mniej jestem na bieżąco w sprawach Podkowy i oczywiście jak tylko będę mógł - to odwiedzę Pana, bo myślę, że jest Pan wartościowym człowiekiem - a z takimi zawsze warto porozmawiać.

Na stronie brakuje zdecydowanie materiałów video, bo nie zawsze można obejrzeć Pana program.

Tymczasem pozdrawiam i do zobaczenia - czy to w świecie realnym czy internetowyn, bo będę tu zaglądać regularnie

Nowak 2010-08-17 16:13:20

Zadaje Pan elementarne pytania, na które w wielu swoich publikacjach odpowiadałem setki razy, ale może mieć Pan rację twierdząc, że nie ma tego na stronie www. Było na pewno w jej poprzedniej wersji, w linku FAQ, z którego zrezygnowaliśmy. Zastanowię się nad jego przywróceniem. Książkę „Jesteśmy energią” ofiaruję Panu z przyjemnością, proszę mnie odwiedzić w poniedziałek, wtorek lub środę o 10.30. Po nicku sądzę, że ma pan do mnie blisko.
Odpowiadając na Pana pytania.

Używam pojęcia częstotliwość w jak najbardziej klasycznym (fizycznym znaczeniu tego słowa: „Częstotliwość określa liczbę cykli zjawiska okresowego występujących w jednostce czasu. W układzie SI jednostką częstotliwości jest herc (Hz). Częstotliwość 1 herca odpowiada występowaniu jednego zdarzenia (cyklu) w ciągu 1 sekundy. Najczęściej rozważa się częstotliwość drgań, częstotliwość napięcia, częstotliwość fali.
Jest naukowo udowodnione, że każdy organizm żywy, posiada własną, niepowtarzalną, jak linie papilarne, czy DNA, częstotliwość. Wszystko jest w nieustannym drganiu i wiemy, że dzieje się to na każdym poziomie, który został odkryty przez człowieka – a w badaniu mikrokosmosu dotarliśmy na razie do poziomu kwantów.
Dar, którym natura mnie obdarzyła polega na możliwości odczytywania częstotliwości i zamienieniu tych, które organizmowi szkodzą, na te, które mu służą. Doświadczenie nabyte po 30 latach pracy, „dotknięciu” i porównaniu ze sobą milionów takich częstotliwości pozwala na szybkie, odpowiedzialne i bezbłędne działanie w regulacji tych częstotliwości, które nazywam także harmonizacją.

Sam od lat usiłuję znaleźć właściwe słownictwo i opisać ten fenomen. Próbowano mnie badać, ale niestety nie ma jeszcze mierników zdolnych skalę moich możliwości zarejestrować i odtworzyć. Ja poruszam się na poziomie kwantowym, jestem w stanie zharmonizować pracę organizmu zarówno w bezpośrednim kontakcie, jak i na odległość.

Nie generuję sam tej energii, ale niczym transformator zbieram tę szkodliwą i zamieniam na służącą zdrowiu.
Moje wieloletnie prace i badania prowadzą do udowodnienia, że energia ta nie jest niczym mistycznym, jest procesem czysto fizycznym.
Nawet TIOPZ – działanie na odległość, nie jest niczym więcej niż pracą na częstotliwościach. Posiadając zdjęcie umiem zarówno odebrać informację o problemie, jak i wpłynąć na jego usunięcie. Odległość nie ma znaczenia. Dla mnie samego pozostaje to do pewnego stopnia tajemnicą, ale wiem z całą pewnością, że na moje obecne umiejętności składają się dwie rzeczy – dar odczuwania większej skali częstotliwości niż przeciętny człowiek i wpływania na nie oraz lata pracy nad rozwinięciem tych umiejętności, polegające na gromadzeniu odczuć w mojej rzeczywiście pojemnej pamięci, analizowaniu ich i wyciąganiu wniosków.

Barbara M. 2010-08-16 17:58:22

Dzień dobry, jestem podopieczną pana Zbyszka Nowaka i gorąco polecam panu jedną z jego wspaniałych książek: "Jesteśmy Energią". Na jej 80 stronach znajdzie pan odpowiedzi na wiele nurtujących pana pytań, książka jest rodzajem wywiadu-rozmowy z panem Zbyszkiem Nowakiem przeprowadzonym przez p. Mikołaja Stańczyka. Już od przeszło roku można ją nabyć na każdym spotkaniu zbiorowym, nie tylko w Warszawie ale również w kilku miastach Polski. Serdecznie pozdrawiam.

Podkowianin 2010-08-15 23:39:34

I to już jest precyzyjniejsza odpowiedź, która powinna być zawarta w menu głównym jako wstęp do Pana działalności. Duży pozytyw, że tak szybko Pan rozwiewa wątpliwości.

Nadal nurtuje mnie pojęcie "częstotliwości" - czy można je porównać do fal choćby w radioodbiornikach czy telefonii komórkowej (jak wiadomo - są to fale raczej szkodliwe). Zapewne był Pan poddawany badaniom - mógłby Pan podać mierniki, które świadczą o tym, jak ta energia pochodząca od Pana jest mierzona?

Na stronie Nowak.pl są przedstawione skutki Pana działalności (czyli uleczenia), a ja chcę poznać przyczynę - czyli odwołam się do przykładu - skutkiem używania telefonu komórkowego jest wykonywanie połączeń, wysyłania sms, itp. Mnie interesuje to, jak małe "pudełko" może nadawać i łączyć się.

Tak samo oczekuję odpowiedzi konkretnie - skąd u Pana się to bierze? Czy może z jakiś narządów, układów, w mitochondriach, które wywołują zwiększoną energię ATP ?

Ciekawi mnie także TIOPZ - łączność przez zdjęcie i pomoc na odległość - jaki jest mechanizm tego - interesuje mnie oczywiście przyczyna, a nie skutek - bo skutek już znam z obszernego działu relacje.

Bo chyba Pana energia nie jest czymś mistycznym, przez co jest Pan jakimś szamanem, który ładuje się poprzez kontakt z określonym bożkiem (a Album Matka Boska Antarktyczna świadczy, że jest Pan "pełną gębą" - tak kolokwialnie to użyłem - Katolikiem)
----

Co do Pana pracowników - skoro pracownicy odpowiadają - to czemu podpisują się jako Zbyszek Nowak? A moje pytania zawsze są precyzyjne, więc po prostu pracownik/ca potraktował/a mnie marginalnie. Myślę, że przydałoby się dokładne przeszkolenie pracowników z Pana działalności, bo potem przykre są tego skutki, że ludzie jak nie wiedzą, to nie korzystają

napisz swój komentarz

UWAGA !!! Opinie i komentarze są moderowane.
Komentarze obraźliwe lub nie związane z tematem będą usuwane.

Tagi:
[bold] tekst pogrubiony [/bold]
[quote] cytat [/quote]




Przykładowe dokumenty i dowody

Dokumenty i dowody to przykładowa dokumentacja medyczna stanu przed i po kontakcie ze mną.

czytaj więcej...

Relacje

"...ta energia jest wielka i prawdziwa i jest tam pełno miłości..."

...

posłuchaj relacji...

Podkowa Leśna

Rozkoszuj się pięknem przyrody Podkowy Leśnej. Zapraszam do dłuższego pobytu w okolicy.

czytaj więcej...