Znów pochwała czerwonego wina!
Śledząc przez 13 lat losy ponad 19 tysięcy kobiet badacze zaobserwowali, że tym czasie ochotniczki, które chwili rozpoczęcia studium miały one 39 i więcej lat, a ich waga mieściła się w granicach normy, przeważnie stopniowo tyły. Tym, które w ogóle nie piły alkoholu, a stanowiły one 38 proc., przybyło najwięcej kilogramów.
Komentarze
koneser 2010-03-16 08:11:32
To za 4,20 albo 6,30 z GS-u? Wino marki "wino" ! Ma więcej siarki niż pudełko zapałek. Problem polega właśnie na tym, żeby zacząć dostrzegać różnicę. No i przyjmować w rozsądnych dawkach. Zdrowemu człowiekowi (przecież nie mówimy o alkoholikach) kieliszek wina dobrej jakości nigdy nie zaszkodzi.
alina 2010-03-16 00:18:31
A czym byś nazwał????Wino z jabłek, winogron, wiśni,...
Nowak 2010-03-15 08:42:57
:) no tego raczej żaden naukowiec chyba nie wymyśli. Moim zdaniem ta wzmianka o winie jest po to, żeby w razie koniecności wyboru: wódka, piwo, wino... jednak wybrać wino. Oczywiście w rozsądnych ilościach. W artykule wspominają o 2 lampkach. A tego czym raczą się pijaczkowie pod sklepem chyba jednak nie można nazwać winem.
alina 2010-03-15 08:28:31
Pięknie, wkrótce dowiem się, że marihuana jest zdrowsza od papierosów...
heh 2010-03-13 17:45:41
Patrząc na pijaczków pod sklepem - można stwierdzić, że dobrze się konserwują ;)
alina 2010-03-13 03:50:25
Ale to już było...
bramka e-mail